44 rzeczy które zasłoniła mi niepłodność. Teraz z nich korzystam, celebruję, uwielbiam.

Jak to możliwe, że jesteś pogodną, lubiąca życie, słońce, muzykę osobą i nagle codziennie u Ciebie pada deszcz, nie słyszysz co mówią do ciebie inni, a tym bardziej nie wzruszają cię ukochane dźwięki, książki, ulubiony film. U mnie tak zadziałała niepłodność i pewnie nie tylko u mnie. Ale dziś jest inaczej. Gdy ponad rok temu… Czytaj dalej 44 rzeczy które zasłoniła mi niepłodność. Teraz z nich korzystam, celebruję, uwielbiam.

O tym jak wydawało mi się, że już na pewno jestem w ciąży i o tym kiedy zorientowałam się, że pokonałam niepłodność

Miałam się do tego nigdy nie przyznawać, ale coś ostatnio szczerość wygrywa u mnie na każdej płaszczyźnie życia. Na studiach ostatnio dyskutowaliśmy, że pozytywne przykłady biznesowe z rynku polskiego znajdziemy na każdym kroku, o tych negatywnych zaś, w Polsce nikt nie mówi. Nikt się nie chce przyznać, bo przecież to nie tak, że ich nie… Czytaj dalej O tym jak wydawało mi się, że już na pewno jestem w ciąży i o tym kiedy zorientowałam się, że pokonałam niepłodność

2,5 godziny przed lustrem i wreszcie kupiłam…

Chciałabym napisać, że ostatnio nie zdążam z niczym i nie wyrabiam na zakrętach i dlatego mało mnie tutaj, ale to nie prawda. Tzn. może tylko troszeczkę prawda. Zajęłam się ostatnio sobą i już nie wchodzę w każdy zakręt na pełnym gazie, tak, że mi kokardy urywa. Po prostu wiele spraw odpuszczam. Może nie wydarzyło się… Czytaj dalej 2,5 godziny przed lustrem i wreszcie kupiłam…

Gdy – bym – by – ła – w cią – ży ……

Gdy zdarzy się cud, gdy życie mnie zaskoczy, gdy kiedyś obudzą mnie mdłości (bo testów już nie robię, więc inaczej się nie dowiem) czyli faktycznie będę w ciąży, to mam kilka mocnych postanowień. WIĘC KIEDY TA CIĄŻA? Jeśli nakryjecie mnie w obszernych ciuchach, a już na pewno bez wystającego spod bluzki wielkiego brzucha, raczej cichutką… Czytaj dalej Gdy – bym – by – ła – w cią – ży ……

Czy da się łatwiej przejść przez niepłodność?

Jest późny wieczór, podlałam przed chwilą mój balkonowy ogródek. Osiedle prawie już usnęło. Zaparzyłam melisę, taką świeżutką, moją, wyhodowaną i usiadłam na chwilkę w fotelu na balkonie. Niby jest ciemno, ale pełnia księżyca powoduje, że siedzę jakby na oświetlonej scenie. Przez głowę zaczyna przebiegać mi tysiąc myśli na sekundę. Sama nie wiem, jak to możliwe,… Czytaj dalej Czy da się łatwiej przejść przez niepłodność?

Metamorfoza balkonu po zimie. Jak grzebię w ziemi, nie myślę o niepłodności..

Nie wiem jak do tego doszło, ale niepłodność na pewno się do tego przyczyniła w dużym stopniu – pokochałam grzebanie w ziemi. Jakiś czas temu stałam się domowa ogrodniczką. Jak tylko przypomnę sobie moje dawne przygody z kwiatami – wszystkie usychały po kilku tygodniach spędzonych na moim parapecie. Jak to możliwe, że teraz pięknie rosną,… Czytaj dalej Metamorfoza balkonu po zimie. Jak grzebię w ziemi, nie myślę o niepłodności..

Nasza droga adopcyjna – co już za nami i czy to była dobra decyzja?

Ten post został „wywołany do tablicy” przez jedną z moich serdecznych czytelniczek 😉 Właściwie nie miałam zamiaru nic tu już publikować przed, ani w trakcie weekendu majowego. Teraz mam głowę pełną planów nadrobienia zaległości i wypoczynku, z resztą pewnie tak jak i Wy. Szykujemy się z M. do wyjazdu w góry na 3 dni, ale…… Czytaj dalej Nasza droga adopcyjna – co już za nami i czy to była dobra decyzja?

Ile dzieci miałabym już dziś, gdyby …

Rzadko piszę jeden post po drugim. Dziś jest szczególna okazja – Księżna Kate urodziła trzecie dziecko. Dlaczego tak mnie naszło?? Pamiętam dokładnie, kiedy media podały wiadomość o jej ciąży – pierwszej ciąży… Był 3. albo 4. grudnia 2012r, leżałam wtedy w szpitalu na Śląsku (tam akurat było miejsce). Na drugi dzień miałam mieć laparoskopię diagnostyczną,… Czytaj dalej Ile dzieci miałabym już dziś, gdyby …