Kurs adopcyjny cd. – Kto otrzyma kwalifikację?

Wszyscy kandydaci na rodziców adopcyjnych zastanawiają się w trakcie kursu, jakie jest kryterium ostatecznej kwalifikacji. Kto ją dostanie, a kto nie i dlaczego?

Na jednych z zajęć, prowadzący podzielił naszą grupę na pół, wręczył każdej drużynie kartkę z opisem historii przykładowego małżeństwa ubiegającego się o prawa do przysposobienia dziecka i powiedział: teraz wy postawcie się na miejscu komisji kwalifikacyjnej, czy te małżeństwa powinny dostać kwalifikację na rodziców adopcyjnych?

Łatwizna – pomyśleliśmy i zaczęliśmy czytać swoje zadanie….

Pani Iza Bąk (35) i pan Tomasz Bąk (37) są małżeństwem od ponad 3 lat. Pani Iza jest z zawodu fryzjerką, pan Tomasz pracuje w banku. Ich miesięczne wspólne dochody wynoszą ok 6000zł (netto), mieszkają w 3 pokojowym, własnościowym mieszkaniu, o powierzchni 60m2. Starają się o adopcję, gdyż z powodu niepłodności idiopatycznej do dziś nie doczekali się potomstwa.

Obydwoje pochodzą z rodzin wielodzietnych, marzą o własnej, pełnej rodzinie. Dwukrotna procedura IVF, której się poddali, niestety się nie powiodła, dlatego zdecydowali się obdarzyć miłością  inne dziecko i stworzyć rodzinę adopcyjną. Pani Iza bardzo przeżywała niepowodzenia w leczeniu niepłodności, mąż mocno ją wspierał w tych trudnych chwilach. Dziś małżeństwo już się pogodziło z sytuacją i oboje są gotowi na nowe kroki.

Pani Iza, jest dla pana Tomasza drugą żoną. Pierwsze małżeństwo pana Tomka, trwało bardzo krótko (niecały rok) i było zawarte w wieku 20 lat, z powodu ciąży pierwszej żony. Był to związek pełen konfliktów z żoną i teściową, zawarty pod presją rodziców i przyszłych teściów. Obecnie pan Tomasz nie ma żadnych kontaktów z pierwszą żoną, jak również z synem. Początkowo, starał się angażować w wychowanie syna i zabiegał o kontakty z nim, jednak pierwsza żona skutecznie to utrudniała. Po wielu próbach, pan Tomek się „poddał” i zaniechał walki o widzenia z synem.

Obecnie bardzo pragnie spełniać się w roli ojca i posiadanie dziecka z drugą żoną jest jego ogromnym marzeniem.

W wolnym czasie, małżeństwo uwielbia wędrówki górskie, jazdę na nartach, wycieczki rowerowe oraz wszelkie aktywne formy spędzania czasu. Państwo Bąk mają dużą grupę znajomych, z którymi często się  spotykają, spędzają urlopy i świętują wspólnie uroczystości rodzinne.

Pani Iza i pan Tomasz pragną adoptować dziecko w wieku do 5 lat, płeć nie ma znaczenia, o dobrym stanie zdrowia, gdyż Pan Tomasz obawia się, że nie poradzi sobie z dzieckiem chorym. Wygląd, kolor włosów dziecka, itd nie mają dla nich żadnego znaczenia.

Co Wy w takiej sytuacji byście zrobili? Przyznalibyście jako komisja, kwalifikację tej parze na rodziców adopcyjnych?

  • Adopcja jest wzięciem pod opiekę rodzicielską dziecka porzuconego. Czy powinien zatem adoptować, ktoś, kto porzucił swoje biologiczne dziecko? Czy skreślić już na wstępie takich kandydatów? Czy uznać, że z powodu młodego wieku, był to „błąd młodości” i jednak przyznać im kwalifikację, czy … postąpić jeszcze inaczej?

Dopiero po tych zajęciach, dotarło do mnie, że to nie my kandydaci, jesteśmy w trudnej sytuacji, to komisja bierze za nas odpowiedzialność i po niby takim długim czasie (zbieranie dokumentów, konsultacje z psychologiem, wizyta w domu, testy), a w rzeczywistości i tak za krótkim by dobrze nas poznać, muszą podjąć właściwą decyzję.

Decyzję, którą nie przekreślą nam ostatniej możliwości, by stać się rodzicami.

Decyzję, od której zależeć będzie nowe życie i tak, już skrzywdzonego dziecka.

Dziś wiem jedno, nigdy nie chciałabym być na miejscu komisji kwalifikacyjnej w procesie adopcyjnym.

I jak cudownie, że my przeszliśmy całą procedurę pomyślnie i otrzymaliśmy kwalifikację 😉

 

Reklamy

9 thoughts on “Kurs adopcyjny cd. – Kto otrzyma kwalifikację?

  1. Proszę się tak nie martwić o komisję kwalifikacyjną. Mają tam w OA większe zmartwienia.
    W przypadku tej pary zapewne jako przyczynę niekwalifikowania uznają krótki staż małżeński. Wymaga się 5 lat.
    Sam rozwód nie jest przeszkodą… formalnie.
    Tak jak uzyskanie kwalifikacji nie oznacza, że na pewno para szybko będzie się cieszyć w nowej roli rodzica. Więcej. Nie oznacza jeszcze, że propozycja w ogóle padnie. A jak padnie to trzeba jeszcze ja przyjąć.

    Pozdr
    M

    Ps
    Ciekawy blog. Będę tu zaglądał w miarę możliwości. Bo ja już zmagam się z rolą taty dla dwóch córek.

    Powodzenia życzę

    Polubienie

    1. Drogi Hephalup’ie, witam Cię na moim blogu, ale już przy pierwszym poznaniu pozwolę wejść sobie w polemikę. Mianowicie:
      Post nie miał pokazać zamartwiania o komisję kwalifikacyjną, a procedurę adopcyjną widzianą innymi oczami. Nie tylko my- kandydaci, jesteśmy w trudnej sytuacji.
      A co do samego przypadku pary, który opisałam – nigdzie nie ma mowy o „niekwalifikowaniu”, a tym bardziej „przyczynie niekwalifikowania” z powodu stażu małżeńskiego. Otóż, para podobno dostała kwalifikację lecz z półrocznym opóźnieniem, a wymogiem było naprawienie kontaktów i sytuacji prawnej z dzieckiem biologicznym Pana Tomasza, a nie staż małżeński, czy rozwód.
      Z tego co wiem (ale nie wiem wszystkiego, proszę mnie poprawić) nigdzie nie ma określonego kryterium stażu małżeńskiego w wysokości 5 lat. I choć obecnie jest mi to obojętne, to uważam za głupie takie kryterium (5 lat), zwykle jest to „widzi mi się” danego ośrodka. Nasz OA wymaga 3 lat stażu małżeńskiego i myślę, że to optymalne.
      Oczywistym jest, że sama kwalifikacja nie oznacza szybkiej adopcji dziecka, bo czas oczekiwania na dziecko jest spory, ale stwierdzenie, że „nie oznacza jeszcze, że propozycja w ogóle padnie” jest mocno pesymistyczne. Chyba, że masz właśnie takie, niemiłe wspomnienia. W naszym OA, kwalifikacja przyznawana jest na okres 3 lat i w tym czasie każda para propozycję dostała (tak było do tej pory). A samo przyjęcie propozycji – przecież to zależy już tylko od nas- przyszłych rodziców.
      Zaznaczam, że moje zdanie wyrobione jest na podstawie kontaktu z bardzo, bardzo normalnym, ludzkim i serdecznym OA, ale wiem, że niektórzy mają dokładnie odwrotne doświadczenia.
      Pozdrawiam serdecznie i duuuużo radości z córeczek życzę.
      Lidia

      Polubienie

      1. Podoba mi się Twoja gorliwość i zaufanie do OA. To dobrze rokuje. 🙂
        To, że chcesz i potrafisz bronić swego zdania też jest dobrym znakiem.
        No dobra, ale koniec już słodzenia w komentarzu.
        Ten brak oparcia procesu kwalifikacyjnego w prawie i różnorodność wymagań w różnych ośrodkach to podstawowa słabość systemu kwalifikowania kandydatów do powierzenia im opieki nad dzieckiem już skrzywdzonym.

        Pozdr
        M

        Polubienie

  2. Tu nie chodzi o gorliwość i zaufanie, po prostu przez kilkanaście lat miałam okazję oglądać problem adopcji z innej strony – nie rodziców adopcyjnych, a placówek opiekuńczo-wychowawczych i mimo, że teraz jestem na miejscu przyszłego rodzica adopcyjnego, to wiem, że nie ja jestem tu najważniejsza, tylko to dziecko.
    Z jednej strony zgadzam się z Tobą, że prawo jest „dziurawe” jeśli chodzi o kryteria dla kandydatów, ale nie wiem czy nie jest to zabieg celowy. Czy da się określić jedynie słuszne kryteria dla wszystkich? Czy nie byłoby tak, że niektóre OA skupiałby się najbardziej na skrupulatnym trzymaniu terminu 5,6, czy iluś tam lat, a nie indywidualnym zakwalifikowaniu kandydatów? A kto powiedział, że małżeństwo z 5-letnim stażem jest bardziej dojrzałe i gotowe do adopcji niż to z 4, czy 3 -letnim okresem? Ale to już tylko moja opinia.
    Pozdrawiam Lidia

    Polubienie

    1. …” A kto powiedział, że małżeństwo z 5-letnim stażem jest bardziej dojrzałe i gotowe do adopcji niż to z 4, czy 3 -letnim okresem?”…

      Nikt tego nie powie. Ale przysposobienie to akt prawny, a w OA to tylko przygotowawcza procedura dla sądu rodzinnego.
      Im więcej swobody w ustalaniu kryteriów, tym więcej powodów do podejrzeń o stronniczość.

      Pozdr
      M

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s