Nie jestem wdową od kilku lat.

Gdy pomyślałam o utworzeniu cyklu „dzięki niepłodności” – chciałam to zrobić głównie ze względu na Was – czytające bloga, które czasami zdradzacie w wiadomościach prywatnych, że nie macie już sił walczyć, że niepłodność odebrała Wam już wszystko co mogła. Po radości, energii, uśmiechu pozostał blady cień.

Ja bardzo długo z tym walczyłam i doszłam do wniosku, że skoro dziś jest już ze mną lepiej, to może warto się zastanowić co mi pomogło, co zyskałam, czy są jakieś plusy tej wrednej choroby.

Usiadłam kiedyś z kartką i długopisem i zaczęłam analizować, czy jest choć jedna rzecz, za którą mogę być NIEPŁODNOŚCI WDZIĘCZNA?  Już na wstępie brzmi to sarkastycznie, bo przecież to przez nią zaliczyłam depresję, straciłam trochę znajomych, przepłakałam dziesiątki a może setki nocy, więc czy ONA może mieć jakieś plusy??

Po kilku minutach na kartce zaczęły lądować pierwsze punkty.

Dziś zacznę od Najważniejszego, przy którym świeczki stają mi w oczach:

 

Niepłodność uratowała mi męża.

 

Gdyby nie to, że nie mogłam długo zajść w ciążę, M. nigdy nie wylądowałby na badaniach. Nie dowiedziałby się wtedy, że ma 2 guzy jądra, bo nie miał żadnych objawów,nawet wyniki krwi miał super. Gdybyśmy usłyszeli tą samą diagnozę – Nasieniak, ale kilka miesięcy później, duże prawdopodobieństwo, że wszystko skończyłoby się tragicznie.

Pamiętam pewien odcinek Rozmów w Toku, który oglądaliśmy razem z M, po jego operacji, bo dotyczył właśnie nowotworu jądra. Gościem była młoda kobieta, mama kilkumiesięcznych bliźniaczek, wdowa.

Jej mąż zachorował w tym samym czasie, co mój M.

Jej mąż przegrał z rakiem, krótko po urodzeniu dzieci.

Mój M. wygrał.

Za to, że nie jestem od kilku lat wdową – dziękuję ci nasza Niepłodności…

I właściwie, to mógłby być pierwszy i ostatni powód mojej wdzięczności, bo jest naprawdę wystarczający, ale będą następne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s