Kolejny rok minął… ale co to był za rok!!

Nie lubię podsumowań i rozliczeń. Jednak jedną z metod, by uporać się z problemem niepłodności, była zwykła wdzięczność za to co już mam, a niewyliczanie tego, na co czekam. Zatem i tak powstaje w moje głowie co jakiś czas zwyczajne podsumowanie.

Staram się je robić co wieczór, przed zaśnięciem, leżąc w łóżku. Dziś jest dzień, którego kiedyś nienawidziłam. Serio, bałam się go jak ognia… Nie sprostałam zadaniu, które kiedyś sobie wyznaczyłam, a jego deadline wypadał dokładnie na 11 października, tylko 3 lata temu.

Przed 30-stką chciałam już mieć dwójkę dzieci…

Dziś obchodzę 33. urodziny…

…i nigdy nie czułam się lepiej… choć nie mam dziecka

liczę, że kiedyś Ono się pojawi, ale nawet jeśli nie…. to nauczyłam się żyć dla siebie i bliskich, których mam, a nie tych, których jeszcze nie mam.

Pogodziłam się ze swoją sytuacją i od tego czasu zaczęłam ŻYĆ, a przestałam trwać.

Gdy leżę wieczorem w łóżku i zaczynam wyliczać sobie w myślach te Dary, które codziennie dostaję, to pierwsze przychodzi mi na myśl…..

że nie każdy ma takie szczęście, by spać dziś w łóżku, pod ciepłą, milutką pościelą i z dachem nad głową. Dziękuję Bogu za to, że mam dom. Uświadomiłam sobie to kilka lat temu, gdy byłam w głębokim dołku, przez porażki jakie odnosiliśmy w staraniach. Wtedy wpadła mi ręce ulotka „Dzieła Pomocy św. Ojca Pio”.

Gdy poczytałam historie ich podopiecznych, postanowiłam włączyć się w pomoc Dzieła, ale przede wszystkim przestać myśleć, że to mnie spotkało nieszczęście! Zaczęłam inaczej patrzeć na bezdomność i ludzi, których ona dotknęła. Doceniać to, że mam swoje łóżko i bezpieczny kąt. Kiedyś to uważałam za należność, dziś wiem, że to dar.

A skoro o łóżku mowa, to Najważniejsze….. że zawsze kładę się i wstaję z niego nie sama, a z moim Ukochanym M. Tak, to jest Najpiękniejszy i Najcenniejszy Dar jaki dostałam  w życiu. Jestem szczęściarą i co roku jeszcze mocniej tego doświadczam.

Dzięki niepłodności, która nie da się ukryć była i jest dla nas trudnością, idziemy Razem drogą, która nas umacnia, scala, pokazuje, że najcenniejsza w życiu jest Miłość, mimo kłopotów i wyzwań. Obserwując znajomych, którzy już nie są razem, zaczynam być wdzięczna też za niepłodność i za to, że ona nas jeszcze bardziej połączyła, a nie podzieliła, choć bywało ciężko.

Ostatni rok, to też czas wyzwań, osiągnięć, nowych doświadczeń, za które też jestem wdzięczna.

Za pracę, bloga, ukończenie studiów podyplomowych, za wakacje w Chorwacji, za wypady w góry, których w tym roku było aż 5 i może jeszcze jakiś się zdarzy :), za nowe pomysły, które czekają w mojej głowie, choć ciągle brakuje na nie czasu. I za to też… że brakuje czasu, a nie pomysłów 😉

Za wyprawę do Medugorje i śliczną pamiątkę stamtąd, o której marzyłam (kolorowy różaniec), za te godziny i dni spędzone z rodziną, za czas z książką i błogi relaks… za umiejętność odpuszczania i wykorzystania ciszy tylko dla siebie.

Za lekarza, który stanął na naszej drodze i przewrócił nam świat do góry nogami po 8 latach… Za wszystko co mnie jeszcze spotka i to co mnie ominie, bo tak będzie dla mnie lepiej – za to jestem dziś wdzięczna…. w moje 33. urodziny.

I Wy też bądźcie wdzięczni za swoje życie i jego dary.

 

Reklamy

17 myśli na temat “Kolejny rok minął… ale co to był za rok!!

  1. Ah co to był za rok! A pomyśl jaki będzie kolejny wspaniały 🙂 Wszystkiego dobrego kochana, życzę Ci, żeby spełniały się Twoje marzenia, te małe i te duże i takie o których nawet nie marzyłaś, żeby marzyć 🙂 Niech świeci Ci słonko na co dzień, a gdy czasem spadnie deszczyk, to niech sprawi, że jeszcze bardziej rozkwitniesz. Tak jak kwiaty, które potrzebują i słonka i deszczu, by być piękne. Radości z bloga 🙂 i jak najczęstszych spotkań ze mną choćby tych wirtualnych 😉 —-> to chyba życzenie dla siebie dałam hahaha. Słabo.
    Sto lat Sto Lat niech żyje żyje nam, nieeeech żyje nam! (słyszysz jak pięknie śpiewam? No. To teraz dmuchaj w świeczki i dawaj tort:P )

    Polubienie

    1. Izunia, dziękuję Ci bardzo, bardzo. Zgarniam wszystkie Twoje życzenia, niech się spełniają, a najbardziej te, o których jeszcze nie marzę 🙂
      Zaraz, zaraz – czy Ty chciałaś mi przez to powiedzieć, że za chwilę będę marzyć o prozaicznej ciepłej kawie i niedzielnym poranku w łóżku, bo jakaś mała Piszczałka będzie mi umilać czas 24h/dobę? 😉
      A niech stracę, biorę co los da 😉
      Buziaki serdeczne, lecę ciasto robić.

      Polubienie

  2. Lidio kochana, ja Ci życzę przede wszystkim, abyś pozostała taka jaka jesteś, bo jesteś ze sobą szczęśliwa, a to jest najważniejsze, by mieć w sobie spokój. Nauczyłaś się cieszyć z małych rzeczy i dostrzegać pozytywy każdego dnia. Życzę Ci, abyś pomyślnie wyjaśniła tę ostatnią kwestię, którą poruszył Wasz lekarz. Życzę Ci, abyś spełniała marzenia i miała w sobie duże pokłady cierpliwości i zdrowia, bo czeka Cię jeszcze wychowanie małego szkraba, który czeka do Was w kolejce na chmurce 😊😘❤

    Polubienie

  3. Dziękuję Kochana, to prawda, nauczyłam się już być szczęśliwa, więc teraz mogę zacząć to szczęście mnożyć, dzieląc się nim z innymi. Zdrowie i siła zatem mi się przyda, żeby ogarnąć szkraba, a najlepiej nie jednego 😉
    Buziaki

    Polubienie

  4. Kochana ja również dołączam się do życzeń – życzę Ci wiary, co góry przenosi, cierpliwości i sił, opieki Matki Bożej, realizacji wszystkich swoich planów, spełnienia marzeń nawet tych malutkich…

    Niepłodność daje nam wiele, choć często my tego nie dostrzegamy, ale nic nie dzieje się bez przyczyny, to wszystko ma jakiś głębszy sens…

    Polubienie

  5. Dzięki Agatko, wszystko co wymieniłaś bardzo mi się przyda.
    A tak sobie myślę, że kiedyś, „na górze” spotkamy się wszystkie na zebraniu i Ktoś nam wytłumaczy ten głębszy sens naszej niepłodności 🙂 Wierzę głęboko, tak jak napisałaś, że nic nie dzieje się bez przyczyny, ale mimo wiary nie ogarniam czasami tego moim małym rozumkiem 😉
    Uściski
    Lidia

    Polubienie

    1. Dokładnie, też chciałabym znać ” powód” naszej bezdzietności pomimo ogromnego pragnienia posiadania dziecka/ dzieci…
      Ja mam tak samo, jak Ty , również nie ogarniam, ale cóż widocznie tak ma być, Ten na górze wie co robi:0))
      A tak na marginesie, nawiązując do tych Twoich planów, zajęć, braku czasu,to zmotywowałaś mnie do tego żeby zapisać się na ekurs- kurs na pracownika administracyjno- biurowego z podstawami kadr i płac ( zobaczę,jak mi pójdzie,to może na jednym kursie się nie skończy) :0), no i jakoś po głowie chodzi mi studiowanie przez internet, ale to na razie taka tylko myśl…
      Dzięki kochana za „natchnienie” mnie do działania ;00)))
      Buziaki

      Polubienie

  6. Lidio spóźnione ale z samego serca płynące najlepsze życzenia urodzinowe (jesteśmy z tego samego rocznika:)). Życzę Ci miłości, wiary i nadziei, jeszcze więcej podróży małych i dużych oraz rozwijania swoich pasji. Pozdrawiam serdecznie i ściskam urodzinowo przyszłą Mamę😘

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s