Czy słyszałaś o „cudach” jakie czyni osteopata? Przeczytaj koniecznie, jeśli wciąż starasz się o dziecko, a jeśli już jesteś mamą, to przeczytaj tym bardziej!

Ten temat chodził mi po głowie dość długo, nasilał się zazwyczaj po indywidualnych rozmowach z Wami, albo szczególnych komentarzach. Nawarstwiło się tego ostatnio, a kropkę nad „i” postawiła „Gościu” 🙂

Zaznaczam, że chce Wam tutaj przekazać jedynie moje spostrzeżenia, a nie doświadczenia, ale czuję, że mogą się przydać.

Od prawie dwóch lat współpracuję zawodowo z osteopatką i przyglądam się efektom jej pracy u pacjentów. Osteopata to zazwyczaj mgr rehabilitacji, rzadziej lekarz, ale ze specjalnymi uprawnieniami. Potrafi połączyć sferę ciała i psychiki, odpowiednimi technikami manualnymi uruchomić pacjenta, wyrównać napięcia, opracować zrosty.

Wiem, brzmi dziwnie i  już Ci się wydaje, że to nie dla Ciebie. Czytaj dalej, już szykuję przykłady.

Przez te 2 lata jestem świadkiem, jak pacjenci cierpiący z różnych powodów, leczący się wiele lat prywatnie wytrzeszczają oczy ze zdziwienia, że kilkoma terapiami u osteopaty można pozbyć się dolegliwości. Są zdziwieni, że często przyczyna ich bólu w kręgosłupie lędźwiowym leży tak naprawdę w części brzusznej, a np. uciążliwy ból kolana jest spowodowany – uwaga paradoks- zastrzykiem podanym do kolana, który miał go odżywić, a zostawił większą szkodę w postaci zrostów.

Oczywiście nie chcę Was edukować w kwestiach ruchowych, stawowych itd. ale przekłada się to również na „nasze” niepłodne problemy.

Komu polecam wybrać się do osteopaty?

Przede wszystkim każdemu, kto przechodził jakikolwiek zabieg chirurgiczny, nawet laparoskopię. Pamiętajcie, blizna, którą widzicie na skórze to małe piwo, najgorsze są blizny na tkankach miękkich, pod skórą, czyli na mięśniach i powięziach (powięź to ta biała ślimacząca się błonka, którą założę się, że ściągacie z mięsa, przy krojeniu:)), my taką powięź na mięśniach również mamy. Po każdej, nawet najmniejszej interwencji chirurgicznej na tej powięzi zostaje zrost, który może wiele komplikować, a nawet powodować spory ból w miejscu oddalonym od niego. Jak nie wierzycie, spróbujcie przekroić fileta z kurczaka, a następnie złożyć go w miejscu przekrojenia co do milimetra. Pewnie z mięsem wcelujecie prawie w 10-tkę, a tą błonkę udało Wam się złożyć? No właśnie! Chirurg też się z tym nie bawi, bo się nie da. Ten powstały zrost na powięzi jest jak źle zszyty szew np. w sukience na plecach, który będzie Was „ciągnął” aż do przodu i marszczył resztę materiału. Jak dalej nie umiecie sobie tego wyobrazić, to proszę przypomnijcie sobie źle założone rajstopy, gdzie jedna nogawka odwróciła się tył na przód i niby nic, ale szału można dostać, jak te rajstopy od samej góry do stopy „ciągną”. No to powięzi to są właśnie takie „rajstopy” od stóp do głów.

Zatem jeśli przechodziłaś operację, laparoskopię, a już na pewno cesarskie cięcie – koniecznie zadbaj o siebie i odwiedź osteopatę. Im świeższe blizny, tym krótsza terapia. Ale blizny po wielu latach też da się opracować, rozluźnić, tylko trwa to dłużej.

Jeśli cierpisz na problemy jelitowe – nadwrażliwość jelit, zespół nieszczelnego jelita – idź do osteopaty. W tych stanach chorobowych dochodzi do sklejania jelit, powięzi, zmiany ciśnienia w jamie brzusznej, potem możesz odczuwać bóle nóg, większe problemy krążeniowe, obrzęki itd. Nie zdziw się, jeśli w takiej sytuacji lekarz zaproponuje Ci operację, by te zrosty usunąć, tylko pamiętaj, że jest to ślepa uliczka….. bo ta operacja jedne zrosty usunie, ale sama utworzy nowe. Osteopata najprawdopodobniej da sobie z tym radę z o wiele lepszym skutkiem i to bez używania skalpela.

Czemu piszę o jelitach?

Dlatego, że sporo kobiet starających się o dziecko, leczy również tarczycę, często Hashimoto. Ta choroba występuje praktycznie zawsze przy nieszczelności jelit, więc koło nam się zamyka. Dodatkowo takie zrosty spowodowane chorobą jelit często „sklejają” jajowody. Tu znów lekarz zaproponuje ….. tak, laparoskopię diagnostyczną i obieca, że zrosty usunie. Tylko jeśli można to zrobić bez tworzenia nowych blizn, to czemu nie?

Zatem jeśli przymierzasz się do badania drożności jajowodów, zacznij od osteopaty. Moja laparoskopia diagnostyczna w celu sprawdzenia drożności jajowodów była totalną pomyłką (2012r). Nie dość, że jajowodów mi nie udrożniła, choć lekarz obiecał, że jeśli będzie taka konieczność to spróbują, a dodatkowo natworzyła mi nowych zrostów w jamie brzusznej. Finalnie udrożniono mi jajowody metodą selektywnego HSG w Lublinie, bo moja niedrożność spowodowana była zaczopowaniem jajowodów przy samym ujściu z macicy i takiej niedrożności nie ma szans „przepchać” laparoskopią. Ale tego lekarz już mi nie powiedział. Po 6 latach osteopata rozluźnił moje zrosty- pozostałości po tej laparoskopii.

Kolejna sprawa – duże bóle około menstruacyjne i moje ulubione hasło ginekologów – „przejdzie jej jak urodzi”. A jak nie urodzi przepraszam, to co, ma się męczyć całe życie? Wiem, że powodów takich bóli jest sporo, ale znów- obserwuję kobiety, które po kilku terapiach u osteopaty mają ogromną poprawę. Osteopata wyrówna napięcie, zmieni się już ciśnienie w jamie brzusznej, poprawi się ukrwienie macicy – być może to właśnie tu jest problem.

A teraz do mam.

Pewnie zastanawiacie się jak taka terapia może pomóc Waszemu dziecku, bo że będzie pomocna po porodzie, a tym bardziej cesarskim cięciu, już pewnie same sobie dopowiedziałyście.

Otóż…. drogie mamy i biologiczne i adopcyjne.

Nasze ciało to głównie mięśnie oraz powięzi które te mięśnie otaczają. Im więcej stresu, traum, przykrych doświadczeń w życiu, tym bardziej zwiększa się napięcie mięśniowe. Na pewno czułyście to nie raz, przy jakiś sytuacjach stresowych, jak napinają się mięśnie karku i obręczy barkowej, prawda?

To teraz wyobraźcie sobie jak duży stres i jak duże napięcie dotyczy dziecka, które w kilka chwil wyjęli mamie z brzucha za pomocą cesarskiego cięcia… albo gdy dziecko przychodziło na świat drogami natury, ale kilkanaście godzin… Dla maluchów to jest mega trauma.

Jeśli widzicie, że Wasze dziecko jest niespokojne, płacze „bez powodu”, uwielbia noszenie na rękach itd. polecam konsultację u osteopaty, który zajmuje się noworodkami. Byłam świadkiem jak po godzinnej terapii czaszkowo- krzyżowej noworodek przestaje krzyczeć, a jego rodzice nie poznają własnego dziecka.

Podobnie, choć na innym podłożu jest z dziećmi adoptowanymi. Tu nie zawsze znamy sposób przyjścia na świat dziecka, ale pewnym jest, że jego historia jest wystarczającą traumą do spowodowania ogromnych napięć w układzie mięśniowym, ale też psychice. Konsultacja u psychoterapeuty jest bardzo ważna, ale pamiętajcie, że to co tkwi głęboko w głowie, odbija się zawsze na ciele. Dlatego ważne, żeby w przypadku dużych psychicznych obciążeń, a dla dziecka traumatyczny czas w rodzinie biologicznej taki na pewno był, współpracować jednocześnie z psychologiem i osteopatą. Polecam to gorąco, bo jestem świadkiem efektów u dzieci i dorosłych.

Pamiętajcie, że ciało łączy się nierozerwalnie z umysłem. Jedno oddziałuje na drugie. Nawet jeśli nie dotyczą Was żadne ingerencje chirurgiczne, ale czujecie, że „walczycie” o to dziecko już tak długo, to Wasze ciało kumuluje napięcia już od dawna. W leczeniu nie tylko lekarz ginekolog / endokrynolog jest ważny. Zadbajcie o swoje ciało również od innej strony, a ono na pewno Wam za to podziękuje. Efekty szybko odczujecie, a ostatecznie taka odrobina luksusu za te wszystkie lata też Wam się należy.

PS. Ciekawostka

Po czym poznać dobrego rehabilitanta/ osteopatę? Po tym, że terapię zawsze prowadzi również na powłokach brzusznych. Jeśli np. przy bólu pleców, zajmuje się tylko częścią grzbietową, darujcie sobie kolejną wizytę.

19 myśli na temat “Czy słyszałaś o „cudach” jakie czyni osteopata? Przeczytaj koniecznie, jeśli wciąż starasz się o dziecko, a jeśli już jesteś mamą, to przeczytaj tym bardziej!

  1. Ostatnio zmienilam prace niestety nie wyszlo mi to na dobre zazwyczaj przeciez zmienia sie na dobre a tu bach zarobki wieksze a wyczerpanie jakbym codziennie po 10 km biegala 😦 a przeciez mialam byc dawano na macierzynskim 😦
    Dziekuje Ci za post postaram sie go dzisiaj przeczytac o ile nie padne ze zmeczenia i odniesc sie do niego

    Polubienie

  2. Lidii mega ciekawy wpis. Jestem po 4 laparoskopiach więc zrostow mam co nie miara. Niby przy każdej laparo usuwają wzrosty ale wiadomo że tworzą się nowe. Ostatnio miałam jajnika zrosniety z wyrostkiem, otrzewna i jelitem…. Mam endometrioze więc i bóle podbrzusza mega duże. Zacznę szukać homeopaty w swojej okolicy. To cudowne że tym napisałaś, myślę,że wielu z nas to pomoże.
    P.S. gdyby któraś z czytelniczek znała dobrego homeopatę w Lublinie to niech podzieli się namiarami😊
    Serdeczne uściski Lidio 😘

    Polubienie

  3. Lidio mega ciekawy wpis. Jestem po 4 laparoskopiach więc zrostow mam co nie miara. Niby przy każdej laparo usuwają zrosty ale wiadomo że tworzą się nowe. Ostatnio miałam jajnik zrosniety z wyrostkiem, otrzewna i jelitem…. Mam endometrioze więc i bóle podbrzusza mega duże. Zacznę szukać osteopaty w swojej okolicy. To cudowne że tym napisałaś, myślę,że wielu z nas to pomoże.
    P.S. gdyby któraś z czytelniczek znała dobrego osteopate w Lublinie to niech podzieli się namiarami😊
    Serdeczne uściski Lidio 😘
    Przepraszam, za literówki we wcześniejszym komentarzu, słownik mało intuicyjny i przekreca wyrazy jak chce.

    Polubienie

    1. Kasiu, ja też dowiedziałam się o kimś takim jak osteopata dopiero 2 lata temu. Niestety mało jest specjalistów w tej dziedzinie, bo szkolenia z osteopatii są bardzo drogie, ale dzięki nim to są super fachowcy. Niestety nie polecę nikogo z okolic Lublina, bo nie znam, ale pamiętam, że Ania i Zosia z „Akademii Płodności” robiły kiedyś warsztaty weekendowe dla starających się o dziecko właśnie koło Lublina. Może napisz do nich z zapytaniem, bo wiem, że wtedy miały też konsultacje z osteopatką.

      A laparoskopia faktycznie usuwa zrosty wewnątrz jamy brzusznej, ale tworzy inne – na mięśniach i powięziach i tu jest problem.
      Ściskam
      L.

      Polubienie

  4. Potwierdzam! Byłam u rehabilitanta/osteopaty z maluszkiem, bo mieliśmy problemy z karmieniem. Rudzik się prężył, przez co źle łapał pierś i sprawiał mi ogromny ból. Bo dwóch seansach i zaleconych ćwiczeniach w domu wszystko się unormowało. Żałuję, że gdy Ryś był mały, nikt mi o tym nie powiedział.
    A moją bliznę po cc widział fizjoterapeuta, niby jest ok🤷

    Polubienie

  5. Jedną z najlepszych książek, jakie czytałam o leczeniu niepłodności była „Jak się robi dzieci” David, Blakewy. Jedno z nich jest ginekologiem, drugie endokrynologiem oraz lekarzem medycyny chińskiej. To, o czym piszesz pokrywa się w zupełności z ich doświadczeniami opisanymi w książce na konkretnych przypadkach medycznych.
    Dobrze, że mówisz o osteopatii, myślę, że się wybiorę. Tym bardziej, że problem zrostów to moja przyczyna niepłodności. Nie dekomunizowałabym jednak laparoskopii. To ona pozwoliła mi zajść w ciąże poprawiła ogromnie mój komfort życia i sprawiła, że miesiączki już nie bolą. Podczas laparoskopii lekarz zdiagnozował u mnie oprócz gigantycznych zrostów unieruchamiających prawą część przydatków tzw. zespół bólowy miednicy mniejszej. Przed laparoskopią w czasie miesiączki oprócz potwornego bólu, który nie pozwalał wstać męczyła mnie też biegunka i wymioty. To był koszmar, na szczęści już z przeszłości. Myślę, że miałam szczęście, bo trafiłam na kompetentnego ginekologa, który omówił ze mną wszystko, m in. to, że zrosty wrócą. To naturalny i nieunikniony proces…W szpitalu po laparoskopii leżałam z dziewczyną, która przechodziła 4 laparoskopię. Po każdej skutecznie zachodziła w ciąże. Ja się na to nie decyduję, ale nie wykluczam, że jeśli znów mi się pogorszy nie podejmę ponownie takiej decyzji.
    Ja od czasu laparoskopii zaczęłam ćwiczyć jogę. Uważam, że to dzięki niej udaje mi się nadal podtrzymywać efekty.

    Polubienie

    1. A toś mnie zaskoczyła, bo tej książki nie znałam, a szkoda.
      Soniu, broń Boże nie było moim celem obalać laparoskopii, ale już wiem, że nie wyraziłam się najlepiej jak się dało.
      Otóż miałam na myśli 3 rodzaje zrostów:
      – na powięziach (ta śliska błonka pod skórą, a na mięśniach) i mięśniach
      – w jamie brzusznej
      – wewnątrz jajowodów
      I o ile laparoskopią da się praktycznie zawsze poprzerywać zrosty w jamie brzusznej np. przy sklejonych jelitach, jajnikach itd. Da się czasami usunąć zrosty wewnątrz jajowodów, ale to już rzadziej, bo gdy niedrożność jest przy ujściu z macicy to efekt jest słaby, albo nie ma (i to właśnie mój przypadek), to każda laparoskopia zostawia zrosty na powięziach i mięśniach i następna nie usunie poprzednich.

      Chodziło mi o te sytuacje, gdy można jeszcze przed laparoskopią spróbować technikami osteopatycznymi usunąć zrosty z jamy brzusznej i powięzi. Z wnętrza jajowodu się nie da, to oczywiste.
      Tak jak zauważyłaś, specjalistów z tej dziedziny jest mało, bo jak pisałam wyżej Kasi, szkolenia z osteopatii są trudne i bardzo kosztowne. Ale sposoby jakie stosuje dobry osteopata są niesamowite, umie ocenić narządy wewnętrzne, porozluźniać zrosty i wyrównać napięcie.
      Gorąco polecam, spróbuj zanim zdecydujesz się na kolejną laparoskopię.
      Ściskam

      Polubienie

  6. Szybko działam 🙂 już znalazłam i to z polecenia. Kolega leczy tak kolano. Tylko chce się najpierw umówić i pogadać żeby uzyskać pewność ze rzeczywiście wie o czy mówi. Mój brzuch jest już po kilku zabiegach medycznych i nie dam go dotknąć komuś komu nie zaufam.
    Ja na szczęście nie mam zrostów wewnątrz, potwierdziło to hsg, laparo i histero wiec chyba naprawdę ich tam nie ma. Ale mój gin mówił mi ze to tylko połowa sukcesu bo jajowody poruszają się podczas owulacji jak małe robaczki i wspomagają kom jajowa w zejściu a moje są obrośnięte zrostami jak bluszczem 😦
    Ja obecnie się nie staram naturalnie ale robię wszystko zeby poprawić a raczej utrzymać komfort życia. Wiec ten osteopatia myśle ze jest kolejnym dobrym kierunkiem. Dzięki!

    Polubienie

    1. No faktycznie szybko działasz 🙂 Ja również najczęściej obserwuję pacjentów leczących u osteopaty kolana i … uwaga, zazwyczaj przyczyna tych dolegliwości leży nie w samym kolanie tylko właśnie w zrostach w jamie brzusznej, które „ciągną” po powięziach aż do kolana, albo w zrostach po artroskopii, podaniu blokady, czy innego zastrzyku.

      Jak jajowody masz drożne, to już jest ogromny sukces. W takim razie osteopata da sobie radę z tymi w jamie brzusznej i miednicy mniejszej. Jak trafisz na dobrego praktyka, to nie dość że sam Ci pomoże, to pewnie naprowadzi, by leczyć przyczynę tych zrostów. Tu często konieczna jest dieta przeciw zapalna, by uszczelnić jelita i nie pozwolić na tworzenie się nowych zrostów, albo przynajmniej je ograniczyć. Tak było u mnie, choć to żaden wyznacznik, bo każdy organizm jest inny.
      Trzymam kciuki i podziel się efektami za jakiś czas.
      Ściskam
      L.

      Polubienie

  7. Kolega opowiada mi jakie było jego zdziwienie gdy poszedł rehabilitować kolano a Pan zaczął masować mu brzuch 😄
    Moje zrosty są wynikiem bardzo ostrogę zapalenia otrzewnej czyli właśnie tej kluczowej w tworzeniu się zrostów tkanki, zapalenie było leczone wielogodzinna operacja. Niestety są to zrosty ogromne, widoczne nawet na usg. Mój brzuch jest nawet lekko zdeformowany przez konieczność przeciągania tych tkanek 😦 Wszyscy lekarzy u których byłam potwierdzili ze nic się nie da zrobić z tak uszkodzonymi tkankami jak moje. Oczywiście tak jak mówisz można stosować dietę przeciwzapalna, różne zabiegi medyczne, dbać o dobra kondycję psychiczna i fizyczna ale niestety są to środki które pomagają utrzymać status quo.

    Polubienie

    1. To w takim razie tym bardziej próbuj Kochana z osteopatą. Największe zdziwienie obserwuję właśnie u tych pacjentów, którym lekarze powiedzieli, że nic się nie da zrobić. Nic nie ujmując lekarzom, ale na rehabilitacji znają się mało, a na osteopatii prawie w ogóle. Brzuch to podstawowe „terytorium” za które bierze się osteopata 🙂 Cieszę się niezmiernie, że miałam dane tego doświadczyć i ciągle rozmawiam z pacjentami, „uratowanymi” dzięki osteopatii. Wielu mogłoby uniknąć endoprotez stawów, gdyby ta metoda była bardziej powszechna i znana w Polsce od dawna.

      Polubienie

  8. Po usunieciu cp mam zrosty wlasnie na tym jajowodzie. Pomysle nad osteopata narazie puki co mam czasami dyskomfort przy owulacji bol z tego jajowodu i tez moje jelita nie pracuja najlepiej musze uwazac co jem nie moga to byc wzdymajace potrawy bo potem brzuch robi sie jak balon i boli. Tak zabiegi mimo iz wiele dobrego robia to rowniez maja swoje skutki uboczne- minely 2 lata od laparo

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s