Telefon milczy, czyli jedziemy na pierwszy taki urlop.

Dopiero dziś zaczęłam czuć aurę zbliżającego się urlopu. Do tego dzisiejsze święto, które jest jednym z moich ulubionych daje okazję wystopowania zawodowych myśli, zaplanowaniu ekwipunku na wakacje i wyciszenia.

Już kiedyś Wam wspominałam, że z naszym tegorocznym urlopem wiązało się trochę nieporozumień rodzinnych. Musieliśmy przekładać pierwszy termin wyjazdu z września na sierpień właśnie, bo okazało się że moja siostra będzie rodzić drugie dzieciątko właśnie we wrześniu. Skoro jedziemy z moimi rodzicami to musieliśmy wziąć pod uwagę, że będą chcieli być w czasie porodu, choćby do pomocy przy starszej wnuczce. Teraz nawet się cieszę, że jedziemy już w sierpniu. Wszędzie zaczęło się tak składać, że to nawet dobry termin: i w pracy, z remontem, którego dalszą część będziemy mieć we wrześniu właśnie, no i te jesienne adopcyjne przeczucia ciągle mnie nachodzą.

Muszę się Wam pochwalić, że to będzie nasz pierwszy 2-tygodniowy urlop z M. Traktujemy go jak rarytas 🙂 Miałam wielkie plany zakupienia kilku ważnych książek na ten wyjazd, ale skończyło się na planie minimum – przyjrzałam się regałowi w salonie i wynalazłam kilka pozycji, które czekają na swoją kolej od dawna. Połowa z nich jest „do poczytania”, reszta „do lekkiej nauki”.

Jeszcze nie wiem czy to dobry pomysł, ale najwyżej go nie użyję

Pierwszy raz biorę komputer na urlop.

Jako, że mój tato każdy urlop spędza zawsze z komputerem i codziennie wolną chwilkę przeznacza na zrobienie kilku projektów, doszłam do wniosku, że jak już znudzi mi się leniuchowanie i czytanie (w końcu pierwszy raz będę mieć aż 14 wolnych dni) to i ja siądę ze swoim komputerem i nadrobię co-nieco z internetowego kursu. Jak mi to pójdzie, zobaczymy.

Plan najważniejszy – leniuchowanie

Zdecydowaną większość czasu będziemy leniuchować – nad morzem i w lesie – pełnym pięknych wiewiórek, może tym razem uda mi się uchwycić je na zdjęciach. Chcemy też troszkę pozwiedzać – szczególnie urzekają mnie te piękne chorwackie porty i mariny. Mogłabym na przypływające łajby patrzeć godzinami. Wieczorami pewnie będziemy jeździć na rowerach, czytać książki, grać w karty, scrabble, kości, albo zajadać się pysznymi figami i delektować czerwonym winem.

I mamy w planie jeszcze raz odwiedzić Medjugorje. Atmosfera modlitwy w tym miejscu jest wyjątkowa, aż nie chce się stamtąd wyjeżdżać. Mam nadzieję, że będzie nam dane zrealizować te wszystkie małe plany, chyba, że …. ktoś zadzwoni.

Coś się kończy.

Jedziemy na ten urlop w dobrym momencie. W naszych pracach mamy teraz lekkie zmiany. Ja się chcę zastanowić jak poukładać przyszłe zawodowe sprawy. M. będzie zmieniał pracę i musi trochę odpocząć od zamieszania, którego miał sporo ostatnio.

M. ostatnie tygodnie codziennie coś majsterkował i poprawiał w mieszkaniu, ja robiłam przetwory na zimę. Mogę spokojnie zamknąć już słoikowy sezon, bo pomidory i przeciery w tym roku mamy w ilości ogromnej (nawet dla 4-osobowej rodziny).

We wrześniu będziemy kończyć poprawki remontowe w mieszkaniu i zastanawiam się jak urządzić „trzeci pokój” czyli ten dla dzieci. Może sprawa sama się rozwiąże.

A na dole widzicie moje wakacyjne ciuchowe zakupy. Kiedyś lubiłam hasać po sklepach i nie męczyły mnie przymierzalnie. Teraz chyba nie radzę sobie z nadmiarem … wszystkiego i propozycji w sklepach również. Skutek moich tegorocznych zakupów widać gołym okiem, ale ja go dostrzegłam dopiero w domu. Mam wszystko w marynarskie paski. Zawsze takie chciałam, ale żeby każdy nowy ciuch?? No comments.

wyjazd

 

Cudownej drugiej połowy sierpnia Wam życzę.

Jeśli znudzi mi się nudzenie się, to coś Wam tu skrobnę z chorwackiego lądu.

No i zabiorę też Wasze intencje do medjugorskiej Mamy.

Reklamy

9 myśli na temat “Telefon milczy, czyli jedziemy na pierwszy taki urlop.

  1. Udanego urlopu. :* napisz cos jeszcze bo lubie Cie czytac kiedy naprawde mam dola to Ty sprawiasz ze jakims magicznym soosobem pozwola mi sie podniesc z niego moze twoja pokora do zycia.
    Co do intencji mam jedna oklepana zostac mama kiedys pewnie bylaby intencja zebym zaszla w ciaze a teraz juz gfy ta nadzieja taka znikoma. Czy macie czasem taki dzien ze zostajecie same w domu maz w pracy i jest taka pustka niby macie wszystko ale czegos brak wczoraj siw tak meczylam sama ze soba 😦

    Polubienie

    1. Ojjj, moja pokora włącza się dopiero 2 dni po kryzysie 🙂 A w kryzysie staram się do Was nie pisać, bo byłoby krótko i niecenzuralnie 🙂
      Tak, mam dni pustki, żalu, rozpaczy, buntu, wk..nia – pełna gama emocji w niepłodności. Nie jesteś sama 🙂

      Polubienie

  2. Radosnego urlopu odpoczywajscie 🙂 I po waszym powrocie czekam na piekna wiadomosc ze telefon do was zadzwonil. Co do intencji u mnie tez oklepana czyli niespodzianka – chcialabym zostac mama 🙂 Dziekuje za modlitwe.
    My tez teraz jedziemy na urlop wreszcie zamknelismy sprawy w firmie i mozemy jechac zeby zlapac troche slonca i morskiej bryzy.
    Gosciu niestety u mnie tez tak czasami bywa probuje walczyc z tym smutnym uczuciem pustki raz jest latwiej raz trudniej.
    Usciski dla was dziewczyny trzymajcie sie cieplutko 🙂

    Polubienie

      1. Oj tak odpoczelismy objechalismy troche poludnie Francji bylo pieknie i slonecznie podobnie jak u was – oczywiscie jak zawsze moglo trwac dluzej. Chetnie bysmy sie tam przeprowadzili zeby caly czas miec taki cieply klimat ale co tam w domu tez fajnie. Piekny jest twoj post o Chorwacji planujemy tez sie tam kiedys wybrac. Fajnie ze mieliscie tak piekny urlop. Przykro mi z powodu spoznionej miesiaczki i tej nadziei. Ja tez tak mam jak mi sie okres spoznia mimo wszystko gdzies tam nadzieja w nas pozostaje. Zobaczymy co przyniosa kolejne miesiace czekam na jakies piekne wiadomosci dla nas wszystkich oraz twoje kolejne posty. Dziekuje bardzo za modlitwe.

        Polubienie

  3. Choć chciałabym, żebyś wrzuciła jakiegoś posta z wakacji to mam nadzieję, że tego nie zrobisz 😉 My tu sobie spokojnie poczekamy na Ciebie, a Ty kochana wypoczywaj ile wlezie, wyłącz się całkowicie z codzienności i chłoń chorwacki klimacik. Tak, te ich porty są cudne, a każde miasto ma swój niepowtarzalny urok. Ściskam mocno i do zobaczenia!! Cmok, cmok 🙂 ❤

    Polubienie

Odpowiedz na Gościu Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s