KIR -badanie, które po wielu latach odkryło karty mojej niepłodności.

W lipcu pisałam Wam, że po bardzo długim czasie od zaprzestania wizyt u ginekologów, zaglądnęłam powtórnie do naszej teczki z badaniami. To uruchomiło serię wydarzeń, które obecnie lekko zaburzyły mój po-niepłodnościowy spokój. Gdy na początku 2016r. zadecydowaliśmy, że idziemy w kierunku adopcji, porzuciłam wszelkie wizyty u lekarzy. Byłam wtedy w kiepskiej sytuacji psychicznej, a właściwie… Czytaj dalej KIR -badanie, które po wielu latach odkryło karty mojej niepłodności.