Moje motto: szukaj zawsze drugiego powodu. A dziś dodatkowo rozdaję prezenty, tak po – urodzinowo.

Pamiętam do dziś zdanie pewnej pani doktor z czasów studiów – jeśli masz coś zrobić, poszukaj przynajmniej 2 powodów dla których warto to zrobić…. Trochę głupio brzmi, ale działa cuda. Tak właśnie staram się funkcjonować przez większość czasu spędzanego z moją niepłodnością. Tak planuję weekendy, wyjazdy i czas tylko ze sobą samą. Tak układam jadłospis,… Czytaj dalej Moje motto: szukaj zawsze drugiego powodu. A dziś dodatkowo rozdaję prezenty, tak po – urodzinowo.

Czy słyszałaś o „cudach” jakie czyni osteopata? Przeczytaj koniecznie, jeśli wciąż starasz się o dziecko, a jeśli już jesteś mamą, to przeczytaj tym bardziej!

Ten temat chodził mi po głowie dość długo, nasilał się zazwyczaj po indywidualnych rozmowach z Wami, albo szczególnych komentarzach. Nawarstwiło się tego ostatnio, a kropkę nad „i” postawiła „Gościu” 🙂 Zaznaczam, że chce Wam tutaj przekazać jedynie moje spostrzeżenia, a nie doświadczenia, ale czuję, że mogą się przydać. Od prawie dwóch lat współpracuję zawodowo z… Czytaj dalej Czy słyszałaś o „cudach” jakie czyni osteopata? Przeczytaj koniecznie, jeśli wciąż starasz się o dziecko, a jeśli już jesteś mamą, to przeczytaj tym bardziej!

Choroba Hashimoto – czy da się zrobić coś innego oprócz brania leków, by ją obezwładnić?

Już dawno pisałam Wam o zmianie w samopoczuciu i poprawie mojego zdrowia po wprowadzeniu zmian w diecie. Wszystko za sugestią osoby, która ma ogromny dar widzenia niedomagań organizmu u innych. Dziś chciałam nie o tym, więc jeśli kogoś ciekawi jak to się zaczęło, kim jest tajemnicza pani Stasia i jak nami wstrząsnęła recytując listę naszych… Czytaj dalej Choroba Hashimoto – czy da się zrobić coś innego oprócz brania leków, by ją obezwładnić?

Trafiona diagnoza.

KONIEC cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI- 10.2016 – dziś Moi drodzy, dzisiejszy wpis będzie ostatnim z cyklu „cofania się w czasie”, tzn. po jego przeczytaniu będziecie już prawie dokładnie wiedzieć, na jakim jesteśmy etapie leczenia. Będę oczywiście wracać jeszcze do kilku szczegółów i poruszać ważne moim zdaniem aspekty leczenia niepłodności, ale od dziś można powiedzieć, będziecie… Czytaj dalej Trafiona diagnoza.

Naprotechnologia- co dzięki niej zyskałam? Diagnoza, leczenie..

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI 09-11.2015 Dla poprawy jakości śluzu Po pierwszych dwóch spotkaniach z naszą Panią Instruktor Modelu Creightona, oprócz zlecenia dodatkowych badań, które nasunęły się po obejrzeniu mojej karty obserwacji, dostałam ku przypomnieniu listę codziennych zaleceń. Niby nic nadzwyczajnego, coś tam już kiedyś słyszałam, niektóre praktykowałam od zawsze ( tylko niektóre), ale teraz… Czytaj dalej Naprotechnologia- co dzięki niej zyskałam? Diagnoza, leczenie..

Niedrożne jajowody – światełko w tunelu

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI – 01.2014r Długo nie mogłam pozbierać się po tej kłótni z M. a właściwie po kilku kłótniach. Dobre 3 dni przepychaliśmy się na argumenty, przerzucając jedno na drugie złość, frustrację i żal, że to nas spotkało. Było mi bardzo przykro, że M. nawet nie próbuje mnie zrozumieć. On chciał „swojego”… Czytaj dalej Niedrożne jajowody – światełko w tunelu

Czy to już jest niepłodność??

 z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI 08.2011- 05.2012 Początek leczenia Po pierwszej wizycie ginekologicznej u Dr Ru. (to był sierpień), gdzie dowiedziałam się, że mając macicę nie powinnam panikować i mówić o niepłodności daliśmy sobie czas. Stwierdziliśmy z M. że może faktycznie za wcześnie na podejrzewanie problemów i powinniśmy jeszcze poczekać. Tyle, że ja mam jakiś… Czytaj dalej Czy to już jest niepłodność??