Już nie płaczę na myśl o zbliżających się kolejnych urodzinach. Właśnie się dowiedziałam, że osiągam najlepszy wiek do zostania mamą:)

Jakiś czas temu trafiłam na artykuł w sieci mówiący o najlepszym wieku kobiet do zostania matką. Kolejne  pitu, pitu pomyślałam, ale w opisie zobaczyłam magiczną liczbę – 34! Uuuuu – z czystego szacunku do zbliżającej się mojej 34 -órki przeczytam, pomyślałam. Artykuł taki sobie, ale podaje 2 podstawy naukowe, by sądzić o tym, że wiek… Czytaj dalej Już nie płaczę na myśl o zbliżających się kolejnych urodzinach. Właśnie się dowiedziałam, że osiągam najlepszy wiek do zostania mamą:)

Mimo kiepskiej pogody, mimo weekendu w domowych pieleszach, mimo bezdzietności… a jednak może być fajnie.

Dziś mam trzeci dzień wolnego, choć spędzamy go w domu to i tak cieszę się bardzo . Im jestem starsza, co raz bardziej lubię takie domowe urlopowanie. Potrzebowałam tego, by się zregenerować, wyspać do bólu, poprawić planowanie jadłospisu i ogarnąć kilka domowych zaległości. Siedzę teraz w moim ukochanym pokoiku z widokiem na Babią Górę, słonko… Czytaj dalej Mimo kiepskiej pogody, mimo weekendu w domowych pieleszach, mimo bezdzietności… a jednak może być fajnie.

Życie na biegu czy na hamulcu ręcznym?

Jest niedzielny ranek, choć ktoś inny określiłby, że to już mocne przedpołudnie. M. jeszcze śpi. Ja już nie mogę uleżeć, bolą mnie plecy, już dawno nie ćwiczyłam, właściwie już dawno nie robiłam większości moich rutynowych czynności. Zwlekłam się z łóżka, zagotowałam wodę w kuchni na napój cytrynowo-imbirowy i poszłam zakręcić włosy na wałki. Moje włosy… Czytaj dalej Życie na biegu czy na hamulcu ręcznym?

Planować z głową, realizować małymi krokami.

Od zawsze uwielbiałam planować, tworzyć listy „to do”, nawet wtedy, gdy jeszcze nie były „to do”, tylko po prostu „zrobić” 😉 Ostatnio tylko patrzę na te moje listy i jak widzę ilość punktów,  to mi słabo i odwracam kartkę do góry dnem. Już od jakiegoś czasu nawet nie numeruję punktów, żeby się  nie stresować, tylko… Czytaj dalej Planować z głową, realizować małymi krokami.

44 rzeczy które zasłoniła mi niepłodność. Teraz z nich korzystam, celebruję, uwielbiam.

Jak to możliwe, że jesteś pogodną, lubiąca życie, słońce, muzykę osobą i nagle codziennie u Ciebie pada deszcz, nie słyszysz co mówią do ciebie inni, a tym bardziej nie wzruszają cię ukochane dźwięki, książki, ulubiony film. U mnie tak zadziałała niepłodność i pewnie nie tylko u mnie. Ale dziś jest inaczej. Gdy ponad rok temu… Czytaj dalej 44 rzeczy które zasłoniła mi niepłodność. Teraz z nich korzystam, celebruję, uwielbiam.

Jak zupełnie zapomnieć o niepłodności? Szalony, wiewiórkowy WEEK a właściwie ostatnie 8 lat.

Witajcie w tą piękną lutową niedzielę! 8 lat minęło… Nadaję do Was z łóżka.. to chyba pierwszy post pisany tak w 100% z łóżka. Nie,  to nie to co myślicie 😉 Prawda jest taka, że miałam bardzo zwariowany tydzień (już 3. z rzędu). Obecny weekend powinnam spędzać na uczelni, w praktyce jedynie sobota była mocno… Czytaj dalej Jak zupełnie zapomnieć o niepłodności? Szalony, wiewiórkowy WEEK a właściwie ostatnie 8 lat.

Nie narzekaj, że masz pod górkę, jeśli zmierzasz na szczyt! Powoli zaczynam się wspinać, trafia do mnie ostatnio dużo dobra, a mój organizm zaczyna współpracować.

Nie mogłam pojąć jak można mieć jednocześnie nad- i niedo- czynność tarczycy. To tak jakby być grubym i chudym jednocześnie .. głupie. Ale lekarz pokazał mi listę 105 swoich pacjentów z nadczynnością i tylko 9-ciu z nich nie miało Hashimoto. „Dopisuję panią na listę z nr 106”- usłyszałam … Czytaj dalej Nie narzekaj, że masz pod górkę, jeśli zmierzasz na szczyt! Powoli zaczynam się wspinać, trafia do mnie ostatnio dużo dobra, a mój organizm zaczyna współpracować.

Najlepszy „egzemplarz” mężczyzny – Ten w niepłodności

Ostatnio, zainspirowana tematem na jednej z facebookowych grup wsparcia w niepłodności, postanowiłam napisać kilka słów o teście na najlepszego … męża na świecie. Wiem, brzmi głupio, ale zauważyłam, że niepłodność jest takim samozwańczym testem na najlepszą żonę / męża. O najlepszej żonie pisać nie będę, bo wiadomo – obiektywna nie będę, ale o mężu?? Dlaczego… Czytaj dalej Najlepszy „egzemplarz” mężczyzny – Ten w niepłodności

Nie jestem wdową od kilku lat.

Gdy pomyślałam o utworzeniu cyklu „dzięki niepłodności” – chciałam to zrobić głównie ze względu na Was – czytające bloga, które czasami zdradzacie w wiadomościach prywatnych, że nie macie już sił walczyć, że niepłodność odebrała Wam już wszystko co mogła. Po radości, energii, uśmiechu pozostał blady cień. Ja bardzo długo z tym walczyłam i doszłam do… Czytaj dalej Nie jestem wdową od kilku lat.

Decyzja

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI – 07-08.2012r Najgorszy czas – czas oczekiwania na wyniki minął. Badania TK klatki piersiowej i miednicy wykazały że żadnych zmian, a tym bardziej nowotworowych NIE MA! Od tego czasu zaczęliśmy oddychać spokojnie. Za niedługo M. miał wyznaczoną wizytę w Centrum Onkologii. Zanim jednak tam się udał, już wiedzieliśmy czego możemy… Czytaj dalej Decyzja

Czy to już jest niepłodność??

 z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI 08.2011- 05.2012 Początek leczenia Po pierwszej wizycie ginekologicznej u Dr Ru. (to był sierpień), gdzie dowiedziałam się, że mając macicę nie powinnam panikować i mówić o niepłodności daliśmy sobie czas. Stwierdziliśmy z M. że może faktycznie za wcześnie na podejrzewanie problemów i powinniśmy jeszcze poczekać. Tyle, że ja mam jakiś… Czytaj dalej Czy to już jest niepłodność??