Tonący brzytwy się chwyta, wizjonerstwo, czy boskie cuda w Wiewiórkowie?

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI- 01.2016 Gdy byłam już dorosłą kobietą, czasami przebiegała mi przez głowę myśl – czy ja będę mogła mieć swoje dzieci? Próbowałam sobie przypomnieć, skąd mi się to wzięło, czy sama sobie to wkręcam, czy ktoś mi tak powiedział? Owszem, zawsze miałam bardzo długie cykle (ok. 60 dni), więc hormony badane… Czytaj dalej Tonący brzytwy się chwyta, wizjonerstwo, czy boskie cuda w Wiewiórkowie?

Staramy się o ciążę, od nowa..

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI 08.2014- 04.2015 Starania na nowo, nowy lekarz, nowe leki… Po czerwcowym sHSG (2014r), przeprowadzonym z podwójnym sukcesem (udrożniono mi oba jajowody) rozpoczęliśmy starania o ciążę na nowo. W pierwszych 2-3 cyklach lekarz sugerował jeszcze się wstrzymać, z uwagi na promieniowanie RTG, na które byłam narażona przy zabiegu, a potem mieliśmy… Czytaj dalej Staramy się o ciążę, od nowa..