Bezpiecznik radości

MOJE PODSUMOWANIE WIELKANOCNYCH ŚWIĄT Wychowana w tradycyjnej polskiej rodzinie, raczej nie wyobrażam sobie świąt poza domem. Tak było również tym razem,  żadne rajskie wakacje, ucieczka w Bieszczady itp. Święta zazwyczaj zaczynam już w Wielki Czwartek, choć nie oznacza to dla mnie już wolnego od pracy. Dopiero sobota była dniem w pełni przeznaczonym na przygotowania świąteczne.… Czytaj dalej Bezpiecznik radości

Niepłodność / bezdzietność jak figowiec?

Wybaczcie moje przerwy w pisaniu. Jestem ostatnio mało twórcza, próbuję skoncentrować się na życiu, tym prawdziwym, realnym. Wynajduję sobie małe obowiązki, by zapełnić czas i myśli. Powoli wracam do równowagi i próbuję na nowo zdefiniować co nią tak naprawdę jest. Czy ten nasz dziesiąty rok małżeństwa tylko we dwoje, do którego już tak bardzo zdążyliśmy… Czytaj dalej Niepłodność / bezdzietność jak figowiec?

Zapraszać niepłodność na święta? Lepiej zaproś Boga, albo asertywność, albo jedno i drugie.

Święta Bożego Narodzenia to raczej nie jest czas, na który my – „przewlekle starający się” czekamy. Raczej nam słabo na wspomnienie o nich. I nie żebym nie lubiła tych świąt, one są fantastyczne, ale.. No właśnie… to przy okazji świąt często zdarzają się takie momenty, że nas zatyka z powodu wścibskiej cioci. Czasami serdeczna szwagierka… Czytaj dalej Zapraszać niepłodność na święta? Lepiej zaproś Boga, albo asertywność, albo jedno i drugie.

Nie spodziewałam się, że mam to samo w głowie co ONA.

Można ją lubić, albo nienawidzić. Ja do jej twórczości i sposobu bycia jestem zazwyczaj zdystansowana. Ale to prawda, że wywiad Agnieszki Chylińskiej wielu zapadnie w pamięć na długo. Mnie również… Obejrzałam go dopiero dziś, choć w internetach wszędzie bębni o nim od trzech dni. Nie ukrywam, że włączyłam już z czystej ciekawości, by być na… Czytaj dalej Nie spodziewałam się, że mam to samo w głowie co ONA.

Spotkanie po latach, zawstydzona mina lekarza i to błogie uczucie, gdy ON „puszcza do mnie oko” z Góry.

Był 5.grudnia 2012r, leżałam w szpitalu na Śląsku i powoli dochodziłam do siebie po laparoskopii i histeroskopii diagnostycznej. To miała być formalność- szybkie sprawdzenie drożności jajowodów oraz macicy, wykluczenie przeszkód i takie tam. Na sali pooperacyjnej leżało nas 4. Po godz. 19 weszło do sali 3 lekarzy: operujący, asystujący i ten, który na zabieg nas… Czytaj dalej Spotkanie po latach, zawstydzona mina lekarza i to błogie uczucie, gdy ON „puszcza do mnie oko” z Góry.

KIR -badanie, które po wielu latach odkryło karty mojej niepłodności.

W lipcu pisałam Wam, że po bardzo długim czasie od zaprzestania wizyt u ginekologów, zaglądnęłam powtórnie do naszej teczki z badaniami. To uruchomiło serię wydarzeń, które obecnie lekko zaburzyły mój po-niepłodnościowy spokój. Gdy na początku 2016r. zadecydowaliśmy, że idziemy w kierunku adopcji, porzuciłam wszelkie wizyty u lekarzy. Byłam wtedy w kiepskiej sytuacji psychicznej, a właściwie… Czytaj dalej KIR -badanie, które po wielu latach odkryło karty mojej niepłodności.

Niepłodność kiedyś i dziś.

Daleka jestem od porównywania kto i kiedy miał gorzej. Niepłodność zawsze była i jest chorobą, która w specyficzny sposób „naznaczała” ludzi. Od biblijnych czasów bezdzietność stawiali na równi z trądem. Szczególnie kobiety obarczane były winą, że nie urodziły dziecka. Nie mam pojęcia jak w czasach Mojżesza radziły sobie z taką tragedią i wytykaniem palcami. Ja… Czytaj dalej Niepłodność kiedyś i dziś.

O tym jak wydawało mi się, że już na pewno jestem w ciąży i o tym kiedy zorientowałam się, że pokonałam niepłodność

Miałam się do tego nigdy nie przyznawać, ale coś ostatnio szczerość wygrywa u mnie na każdej płaszczyźnie życia. Na studiach ostatnio dyskutowaliśmy, że pozytywne przykłady biznesowe z rynku polskiego znajdziemy na każdym kroku, o tych negatywnych zaś, w Polsce nikt nie mówi. Nikt się nie chce przyznać, bo przecież to nie tak, że ich nie… Czytaj dalej O tym jak wydawało mi się, że już na pewno jestem w ciąży i o tym kiedy zorientowałam się, że pokonałam niepłodność

Gdy – bym – by – ła – w cią – ży ……

Gdy zdarzy się cud, gdy życie mnie zaskoczy, gdy kiedyś obudzą mnie mdłości (bo testów już nie robię, więc inaczej się nie dowiem) czyli faktycznie będę w ciąży, to mam kilka mocnych postanowień. WIĘC KIEDY TA CIĄŻA? Jeśli nakryjecie mnie w obszernych ciuchach, a już na pewno bez wystającego spod bluzki wielkiego brzucha, raczej cichutką… Czytaj dalej Gdy – bym – by – ła – w cią – ży ……

Czy da się łatwiej przejść przez niepłodność?

Jest późny wieczór, podlałam przed chwilą mój balkonowy ogródek. Osiedle prawie już usnęło. Zaparzyłam melisę, taką świeżutką, moją, wyhodowaną i usiadłam na chwilkę w fotelu na balkonie. Niby jest ciemno, ale pełnia księżyca powoduje, że siedzę jakby na oświetlonej scenie. Przez głowę zaczyna przebiegać mi tysiąc myśli na sekundę. Sama nie wiem, jak to możliwe,… Czytaj dalej Czy da się łatwiej przejść przez niepłodność?

Milczenie jest nadzieją. W niepłodności też.

Dziś będzie króciutko, toż to weekend podyplomowy i cierpię na brak czasu. Sobotę i niedzielę spędzam na uczelni, dowiadując się o nowych ciekawych rzeczach w świecie marketingu, ale jest jeden temat, którym chciałam się podzielić z Wami. Przez lata, żeby nie powiedzieć „od dziecka” chodziło mi po głowie pewne pytanie, znalazłam na nie odpowiedź niestety… Czytaj dalej Milczenie jest nadzieją. W niepłodności też.

1 wspólna cecha leczenia niepłodności i drogi adopcyjnej.

Wiele z Was, czytając moje posty na pewno wyłapało informacje, które wtrącałam o naszej drodze adopcyjnej. Drogę do rodzicielstwa adopcyjnego i leczenie niepłodności łączy 1 ogromna, wspólna cecha – CZAS. Nic w leczeniu niepłodności nie deprymowało mnie tak bardzo, jak czas, który miałam wrażenie, że ciągle uciekał, a my dalej bez dziecka. Jak czas, który… Czytaj dalej 1 wspólna cecha leczenia niepłodności i drogi adopcyjnej.

Psychoterapia w niepłodności – jakie efekty mi przyniosła i co dzięki niej zyskałam? Bo na wstępie zdradzę, że nic nie straciłam!

Nie ukrywam, że po pomoc do psychologa w walce z niepłodnością poszłam późno, nawet za późno. Ale prawda jest taka, że mój „bohaterski” charakterek nie pozwolił mi się przyznać przed samą sobą, że tego ciężaru już nie udźwignę sama. Długo próbowałam i dopiero gdy straciłam wszystkie zapasy sił, zaczęłam szukać pomocy (po 5 latach starań).… Czytaj dalej Psychoterapia w niepłodności – jakie efekty mi przyniosła i co dzięki niej zyskałam? Bo na wstępie zdradzę, że nic nie straciłam!

Najlepszy „egzemplarz” mężczyzny – Ten w niepłodności

Ostatnio, zainspirowana tematem na jednej z facebookowych grup wsparcia w niepłodności, postanowiłam napisać kilka słów o teście na najlepszego … męża na świecie. Wiem, brzmi głupio, ale zauważyłam, że niepłodność jest takim samozwańczym testem na najlepszą żonę / męża. O najlepszej żonie pisać nie będę, bo wiadomo – obiektywna nie będę, ale o mężu?? Dlaczego… Czytaj dalej Najlepszy „egzemplarz” mężczyzny – Ten w niepłodności