1 wspólna cecha leczenia niepłodności i drogi adopcyjnej.

Wiele z Was, czytając moje posty na pewno wyłapało informacje, które wtrącałam o naszej drodze adopcyjnej. Drogę do rodzicielstwa adopcyjnego i leczenie niepłodności łączy 1 ogromna, wspólna cecha – CZAS. Nic w leczeniu niepłodności nie deprymowało mnie tak bardzo, jak czas, który miałam wrażenie, że ciągle uciekał, a my dalej bez dziecka. Jak czas, który… Czytaj dalej 1 wspólna cecha leczenia niepłodności i drogi adopcyjnej.

Psychoterapia w niepłodności – jakie efekty mi przyniosła i co dzięki niej zyskałam? Bo na wstępie zdradzę, że nic nie straciłam!

Nie ukrywam, że po pomoc do psychologa w walce z niepłodnością poszłam późno, nawet za późno. Ale prawda jest taka, że mój „bohaterski” charakterek nie pozwolił mi się przyznać przed samą sobą, że tego ciężaru już nie udźwignę sama. Długo próbowałam i dopiero gdy straciłam wszystkie zapasy sił, zaczęłam szukać pomocy (po 5 latach starań).… Czytaj dalej Psychoterapia w niepłodności – jakie efekty mi przyniosła i co dzięki niej zyskałam? Bo na wstępie zdradzę, że nic nie straciłam!

Najlepszy „egzemplarz” mężczyzny – Ten w niepłodności

Ostatnio, zainspirowana tematem na jednej z facebookowych grup wsparcia w niepłodności, postanowiłam napisać kilka słów o teście na najlepszego … męża na świecie. Wiem, brzmi głupio, ale zauważyłam, że niepłodność jest takim samozwańczym testem na najlepszą żonę / męża. O najlepszej żonie pisać nie będę, bo wiadomo – obiektywna nie będę, ale o mężu?? Dlaczego… Czytaj dalej Najlepszy „egzemplarz” mężczyzny – Ten w niepłodności

Nie jestem wdową od kilku lat.

Gdy pomyślałam o utworzeniu cyklu „dzięki niepłodności” – chciałam to zrobić głównie ze względu na Was – czytające bloga, które czasami zdradzacie w wiadomościach prywatnych, że nie macie już sił walczyć, że niepłodność odebrała Wam już wszystko co mogła. Po radości, energii, uśmiechu pozostał blady cień. Ja bardzo długo z tym walczyłam i doszłam do… Czytaj dalej Nie jestem wdową od kilku lat.

Niepłodność wyniszcza emocjonalnie – czyli od „planowania do zwariowania”

Od „planowania do zwariowania”, czyli jak to możliwe że przez marzenia o dziecku, ze zdrowej, racjonalnie myślącej kobiety zaczynasz mieć problemy emocjonalne. Czy ta niepłodność „siada na mózg”? Mi siadła, a Tobie? I jakim sposobem jej się to udało? A znasz sposób na ugotowanie żaby? – Gdy wrzucisz ją do wrzątku, żaba w popłochu wyskakuje,… Czytaj dalej Niepłodność wyniszcza emocjonalnie – czyli od „planowania do zwariowania”

Trafiona diagnoza.

KONIEC cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI- 10.2016 – dziś Moi drodzy, dzisiejszy wpis będzie ostatnim z cyklu „cofania się w czasie”, tzn. po jego przeczytaniu będziecie już prawie dokładnie wiedzieć, na jakim jesteśmy etapie leczenia. Będę oczywiście wracać jeszcze do kilku szczegółów i poruszać ważne moim zdaniem aspekty leczenia niepłodności, ale od dziś można powiedzieć, będziecie… Czytaj dalej Trafiona diagnoza.

Decyzja o adopcji. Jak i kiedy ją podjąć, a kiedy lepiej tego nie robić.

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI – 05. 2016 Pamiętam popołudnie, gdy M. wrócił z pracy i zastał mnie zaryczaną (w tamtym czasie, żadne odkrycie)- właśnie dostałam okres. I czemu tu się dziwić? Przecież, gdyby była ciąża, wtedy  mielibyśmy czemu się dziwić. Wydawało mi się, że nie robię sobie jakiś wielkich nadziei, wiec skąd te łzy?… Czytaj dalej Decyzja o adopcji. Jak i kiedy ją podjąć, a kiedy lepiej tego nie robić.

Niepłodność doprowadziła mnie na skraj wytrzymałości…

Dziś dzień wolny! Wstałam po 8, M. jeszcze odsypia, więc ja po szybkiej toalecie, 15-sto minutowej gimnastyce, zalałam talerz płatków śniadaniowych mlekiem sojowym i usiadłam na naszym kochanym balkonie. To moje ulubione miejsce w naszym 1,5 rocznym mieszkanku (tzn. mieszkanie liczy sobie więcej lat niż ja, ale od 1,5 roku jest nasze). Uwielbiam te poranki,… Czytaj dalej Niepłodność doprowadziła mnie na skraj wytrzymałości…

Naprotechnologia- co dzięki niej zyskałam? Diagnoza, leczenie..

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI 09-11.2015 Dla poprawy jakości śluzu Po pierwszych dwóch spotkaniach z naszą Panią Instruktor Modelu Creightona, oprócz zlecenia dodatkowych badań, które nasunęły się po obejrzeniu mojej karty obserwacji, dostałam ku przypomnieniu listę codziennych zaleceń. Niby nic nadzwyczajnego, coś tam już kiedyś słyszałam, niektóre praktykowałam od zawsze ( tylko niektóre), ale teraz… Czytaj dalej Naprotechnologia- co dzięki niej zyskałam? Diagnoza, leczenie..

Niedrożne jajowody – światełko w tunelu

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI – 01.2014r Długo nie mogłam pozbierać się po tej kłótni z M. a właściwie po kilku kłótniach. Dobre 3 dni przepychaliśmy się na argumenty, przerzucając jedno na drugie złość, frustrację i żal, że to nas spotkało. Było mi bardzo przykro, że M. nawet nie próbuje mnie zrozumieć. On chciał „swojego”… Czytaj dalej Niedrożne jajowody – światełko w tunelu

Oswajanie niepłodności, plany adopcyjne i kolejna lawina…

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI – 01-12.2013r Pisząc te ostatnie posty wracałam mocno do mojej „niepło- przeszłości”, tej w której tylko płakać mi się chciało. Nie poradzę nic, że te kilka lat mojego życia bardzo odbiły się na mojej psychice, właściwie to była nieustająca żałoba, po czymś czego nigdy nie było. A dziś przeczytałam nowy… Czytaj dalej Oswajanie niepłodności, plany adopcyjne i kolejna lawina…

Niedrożne jajowody……. A więc to moja wina….

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI – 12.2012r Co czuje kobieta, gdy dowiaduje się, że przyczyna niepłodności leży całkowicie po jej stronie? Te 5 lat temu przegrzebałam góry Internetu, by znaleźć kobiety w podobnej sytuacji jak ja. By móc odnaleźć choć odrobinę wsparcia, by dowiedzieć się jak one to znoszą i choć nie znalazłam drugiej z… Czytaj dalej Niedrożne jajowody……. A więc to moja wina….

Laparoskopia diagnostyczna, kontrola drożności jajowodów, histeroskopia diagnostyczna

z cyklu: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI – 4.12.2012r 5 rano pobudka. Po co? Tego nikt nie wie, przecież temperaturę można zmierzyć też o 7. Widocznie nie można. Zatem do 7 jeszcze mogłaby być szybka drzemka, tylko kto da radę się zdrzemnąć, jak drewniaki już po korytarzu biegają tam i z powrotem. Był wtorek, czyli dzień „przyjezdnych… Czytaj dalej Laparoskopia diagnostyczna, kontrola drożności jajowodów, histeroskopia diagnostyczna

Żyj pytaniami…

Dostałam kiedyś od bardzo bliskiej mi osoby ten wiersz, na malutkiej kartce. Nie znałam wtedy autora. Nie policzę już, ile razy do dziś zerkałam na niego, szczególnie w dniach, gdy ufność i nadzieja ustępowały miejsca powątpiewaniu i kołującym w głowie tym samym pytaniom….     Miej cierpliwość nad wątpliwościami Twojego serca Spróbuj ukochać same pytania…… Czytaj dalej Żyj pytaniami…