44 rzeczy które zasłoniła mi niepłodność. Teraz z nich korzystam, celebruję, uwielbiam.

Jak to możliwe, że jesteś pogodną, lubiąca życie, słońce, muzykę osobą i nagle codziennie u Ciebie pada deszcz, nie słyszysz co mówią do ciebie inni, a tym bardziej nie wzruszają cię ukochane dźwięki, książki, ulubiony film. U mnie tak zadziałała niepłodność i pewnie nie tylko u mnie. Ale dziś jest inaczej. Gdy ponad rok temu… Czytaj dalej 44 rzeczy które zasłoniła mi niepłodność. Teraz z nich korzystam, celebruję, uwielbiam.

Adwent goni mnie cały czas

Na większości blogów o niepłodności dłuższe milczenie zazwyczaj oznacza…. wiadomo co. Uspakajam wszystkich, u mnie to tylko (i niestety) brak czasu i kiepska forma fizyczna. Końcem listopada postanowiłam sobie, że może tegoroczny adwent będzie inny, taki bardziej adwentowy, a nie zabiegany i zakręcony na punkcie prezentów, sprzątania, gotowania. Postanowiłam, że więcej czasu poświęcę dla siebie,… Czytaj dalej Adwent goni mnie cały czas

Niepłodność daje nam czas dla siebie nawzajem.

Gonimy po lesie, wspólnie robimy las w słoiku, układamy puzzle, włóczymy się wieczorem po urokliwych uliczkach naszego starego miasta – żyjemy jak przed ślubem, gdy niepłodności jeszcze nie było. Dlaczego zapomnieliśmy o tym na długich 7 lat? Czasami myślę sobie, że jesteśmy za bardzo poważni, a ta nasza niepłodność specjalnie próbuje wydobyć z nas trochę… Czytaj dalej Niepłodność daje nam czas dla siebie nawzajem.

Codzienność w niepłodności. Czyli zapomnieć przynajmniej na chwilę..

Przez wiele lat leczenia, albo okresów „przeczekiwania” niepłodności zastanawiałam się jak inne kobiety radzą sobie z takim potwornym nastrojem. Jak żyć, by niepłodność nie zdominowała naszego życia?? W tym temacie chyba nie powinnam się mądrzyć, bo mnie akurat zdominowała, położyła na łopatki i trzymała tak „na glebie” kilka lat. Ale były mimo wszytko takie momenty,… Czytaj dalej Codzienność w niepłodności. Czyli zapomnieć przynajmniej na chwilę..

Najlepszy dzień tygodnia- NIEDZIELA!

Kiedyś, ostatni dzień weekendu, nerwy i plany na jutro, bo  jutro…. o rany!… przecież PONIEDZIAŁEK. Dziś, niedziela to dla mnie najlepszy dzień tygodnia. Bo zmieniłam myślenie, bo inaczej ją wykorzystuję, bo cieszę się chwilą, bo niedziela to dzień zasłużonego wypoczynku.. dla ciała… ale najważniejsze dla ducha… Gdy taka pogoda jak dziś, rozpoczynam ją śniadaniem na… Czytaj dalej Najlepszy dzień tygodnia- NIEDZIELA!

„ gdyby miało być inaczej, to byłoby inaczej”

Od jakiegoś czasu uczę się nie narzekać, na to co jest zupełnie ode mnie niezależne. Oczywiście  udaje mi się to w wybranych przypadkach, ale niektóre mnie zadziwiają. Sama nawet nie wiem kiedy, ale przestała zupełnie przeszkadzać mi nasza polska, czasami bardzo „zmanierowana” pogoda. Do tego stopnia, że gdy inni narzekają, że wieje, leje, za zimno,… Czytaj dalej „ gdyby miało być inaczej, to byłoby inaczej”